






lastUpdatedOn 2026-05-04
W 1968 roku, podczas prac konserwatorskich w kościele w Łącku, dokonano odkrycia, które całkowicie zmieniło wiedzę o jego najstarszym wyposażeniu. Ustalono, że barokowe obrazy znajdujące się w ołtarzu św. Antoniego zostały namalowane na deskach pochodzących z XV-wiecznego gotyckiego tryptyku, wykonanego około 1440 roku dla najstarszego łąckiego kościoła.
Deski te stanowiły pierwotnie skrzydła gotyckiego ołtarza głównego. Cudem przetrwały pożar świątyni około 1720 roku i w późniejszym okresie zostały ponownie wykorzystane przy budowie nowego ołtarza bocznego. Dopiero badania konserwatorskie z lat 60. XX wieku ujawniły średniowieczne malowidła – jedno z najcenniejszych odkryć w historii sztuki sakralnej Małopolski.
Najpierw konserwatorzy zauważyli, że na rewersie skrzydeł, czyli na ich odwrotnej stronie, znajdują się dobrze zachowane malowidła gotyckie z XV wieku. Przedstawiają one Zwiastowanie (z Maryją i Archaniołem Gabrielem) oraz wizerunki Matki Boskiej Bolesnej i Chrystusa Bolesnego.
Były to pierwotnie zewnętrzne kwatery gotyckiego tryptyku – widoczne, gdy ołtarz był zamknięty. Ponieważ przez stulecia pozostawały ukryte, zachowały oryginalne barwy i strukturę warstw malarskich.
Odkrycie gotyckich malowideł na rewersie skłoniło badaczy do szczegółowych analiz awersu, czyli frontowej strony tych samych desek. Wtedy okazało się, że w XVII wieku na pierwotnych gotyckich obrazach namalowano nowe postacie – św. Wacława i św. Kazimierza.
Badania rentgenowskie odsłoniły cztery oryginalne gotyckie kwatery, które w średniowiecznym tryptyku były widoczne po otwarciu skrzydeł. Przedstawiały:
Ścięcie Jana Chrzciciela – symbol męczeństwa i zapowiedź misji Chrystusa,
Koronację Najświętszej Maryi Panny – scenę chwały i zbawienia,
św. Katarzynę i św. Leonarda – patronów więźniów i umierających,
św. Małgorzatę i św. Marcina – opiekunów ubogich i potrzebujących.
Według prof. Jerzego Gadomskiego zestaw ten miał głęboki sens teologiczny – ukazywał świętych niosących człowiekowi pomoc w cierpieniu, niewoli i w godzinie śmierci.
Najtrudniejszym etapem prac było rozdzielenie dwóch warstw malarskich – gotyckiej i barokowej – bez uszkodzenia żadnej z nich. To proces konserwatorski wykonywany tylko w wyjątkowych przypadkach.
Proces rozwarstwiania obejmował następujące etapy:
zabezpieczenie powierzchni obu warstw bibułkami japońskimi i klejami odwracalnymi,
mikroskopowe oddzielanie zaprawy i pigmentów przy użyciu skalpeli, żeli i rozpuszczalników,
przeniesienie oddzielonej warstwy na nowe podłoże – płótno lub deskę – aby zachować oba obrazy jako niezależne dzieła.
Podobne zabiegi prowadzono m.in. w Muzeum Narodowym w Krakowie (rozwarstwienie Madonny z Dzieciątkiem z XIV wieku), a także w Luwrze, gdzie oddzielono dwa nałożone malowidła z burgundzkiego tryptyku. W kościele w Łącku wcześniej przeprowadzono już podobne prace – rozwarstwiono wówczas obraz Matki Boskiej, stosując tę samą technikę.
Obecnie konserwatorzy z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie prowadzą żmudne prace nad rozwarstwieniem i zabezpieczeniem obu warstw, przywracając im pierwotną strukturę i barwę. Po ich zakończeniu, zgodnie z decyzją konserwatorów i władz diecezjalnych, zabytkowe obrazy powrócą do kościoła w Łącku, gdzie ponownie staną się częścią jego wnętrza – już nie jako element nowego ołtarza, lecz jako samodzielne, w pełni odrestaurowane dzieło sztuki sakralnej.